Pewne zwycięstwo nad Sołą Oświęcim

TEKST
08 lipca 2015 , 20:36
Pewne zwycięstwo nad Sołą Oświęcim

W drugim sparingu tego lata bielszczanie pokonali trzecioligowca z Oświęcimia.

BKS Stal - Soła Oświęcim 5:1 (1:1) mecz rozegrano na dystansie 2x60 minut

Bramki:

0:1 ??? (7')

1:1 Kocur (37')

2:1 Wiśniewski (64')

3:1 Wiśniewski (67')

4:1 Wiśniewski (70')

5:1 Brychlik (100')

W 14. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Kamil Karcz


BKS Stal (I połowa):
Kozik, Dzionsko, Szczurek (30'), Dancik, Zdolski, Karcz, Sobala, Czaicki, Iskrzycki, Lewandowski, Kocur
BKS Stal (II połowa:) Chmiel, Habdas, Wójcik, Prokopów, Paleta, Caputa, Luke, Bednarz, Rucki, Brychlik, Wiśniewski (90. Wojtyłko)


Drugi sparing bialskiej Stali wypadł niemal w połowie obozu przygotowawczego do sezonu 2015/2016. Rywalem bielszczan była Soła Oświęcim, która dość nieoczekiwanie już w 7. miucie spotkania wyszła na prowadzenie. Od tego momentu przez całą pierwszą połowę (trwającej aż 60 minut) ton grze nadawali podopieczni trenera Rafała Góraka, którzy bardzo często nie schodzili z połowy przeciwnika. Przez długi czas BKS Stal nie potrafił jednak wyrównać. Wydawało się, że bramka na 1:1 padnie w 14. minucie, gdyż po faulu na Bartoszu Iskrzyckim sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Kamil Karcz, ale zarówno jego strzał z 11 metrów, jak i późniejsza dobitka nie znalazły drogi do bramki. W 18. minucie solową akcją z lewej strony boiska popisał się Juraj Dancik jednak jego strzał wybronił bramkarz gości. Osiem minut później doświadczony obrońca bialskiej Stali znów był bliski szczęścia. Najpierw nie trafił dobrze w piłkę z kilku metrów, a później ostro dośrodkował w pole karne. Znów jednak lepszy od bielskich zawodników był bramkarz Soły. W 37. minucie wreszcie było 1:1. Świetną akcją popisali się bielszczanie: Iskrzycki minął rywala zagrał do Lewandowskiego, który z pierwszej piłki wypuścił w pole karne Kocura. Ten zaś nie miał problemów z pokonaniem golkipera przyjezdnych.

Początek drugiej połowy to trzy świetne ataki BKS Stal, które zakończyły się trzema bramkami. Wszystkie zdobył król strzelców III ligi śląsko-opolskiej Filip Wiśniewski. Warto dodać, że w 70. minucie strzał Wiśniewskiego był komsekwencją świetnej akcji Luke i zgrania głową Ruckiego. Soła próbowała odgryzać się kontratakami i kilka razy była blisko powodzenia, jednak albo szwankowała celność albo świetnie w bramce spisywał się Dominik Chmiel. Wynik na 5:1 ustalił w 100. minucie Przemysław Brychlik, który z najbliszej odległości wpakował piłkę do bramki.